piątek, 9 stycznia 2015

Oddycham

Jest dobrze, nie mam napadów, nawet nie muszę się zbytnio z sobą siłować, dużo się dzieje, mam sporo na głowie i czuję, że żyję. Wykupiłam karnet na siłownie i fitness, tak się cieszę ! Codziennie chodzę na uczelnie z buta, co dla mnie było nie lada wyzwaniem. Takie nic, ale sprawia mi to ogromną frajdę i radość ;) Pojawił się też On, może właśnie to co odkrywam dzięki temu uczuciu daje mi siłę i motywacje ? Nie chcę zapeszać, bo to za krótko. 

poniedziałek, 5 stycznia 2015

Kolejna strona

Jestem, a tak naprawdę cały czas byłam, to nie jest kolejny początek. Nowy rok, nowe cele i wyzwania, mogę zacząć od nowa, na kolejnej czystej stronie. Tak bardzo chciałabym żyć normalnie, wyzdrowieć, schudnąć, realizować się. Jestem słaba, ale jeśli czegoś bardzo pragnę to mogę to osiągnąć, wszystko zależy ode mnie.Będę sobie to powtarzać.
Schudnę.
Postaram się częściej pisać, chcę dzielić się z Wami moimi postępami, a sobie robić przy okazji rachunek sumienia.
Wstępny plan jest, nie chcę się poddać.