piątek, 9 stycznia 2015

Oddycham

Jest dobrze, nie mam napadów, nawet nie muszę się zbytnio z sobą siłować, dużo się dzieje, mam sporo na głowie i czuję, że żyję. Wykupiłam karnet na siłownie i fitness, tak się cieszę ! Codziennie chodzę na uczelnie z buta, co dla mnie było nie lada wyzwaniem. Takie nic, ale sprawia mi to ogromną frajdę i radość ;) Pojawił się też On, może właśnie to co odkrywam dzięki temu uczuciu daje mi siłę i motywacje ? Nie chcę zapeszać, bo to za krótko. 

2 komentarze:

  1. Karnet na siłownie? Super sprawa! Każdy krok w stronę osiągnięcia wymarzonego celu, jest satysfakcjonujący, dlatego gratuluję chodzenia pieszo na uczelnię, to dużo zmienia ;)

    OdpowiedzUsuń