poniedziałek, 2 lutego 2015

Nie będę - bo nie !

Nie będę po raz kolejny obiecywać, że zacznę regularnie pisać, bo niby komu, chyba tylko sobie. A co u mnie ? Jestem taka sama, głupiutka jak wcześniej, pełna nadziei o lepsze jutro, że niby jutro, za tydzień, miesiąc będzie lepiej? Nie będzie bo jestem słaba i głupia , mówić każdy potrafi. Takie proste coś, zależy tylko ode mnie, a niszczy mi życie. Czasem jest naprawdę dobrze, ale co z tego jak kolejnego dnia babram się w swoich rzygach. Studia są obok, politechnika nie daje za wygraną, a jednak całe moje życie to pierdolona bulimia. Jak ja nienawidzę tego określenia, brzydzę się nim. Jestem chora i to ma być wytłumaczenie wszystkiego ? - tak na pewno daleko zajdziesz debilko ! Mam tylko dwa wyjścia wstać, albo utopić się w niebieskiej misce pełnej swoich własnych, pachnących, kolorowych, jeszcze świeżych rzygów. 

Pamiętam siebie w 6 klasie podstawówki, wtedy też miałam bloga, też się odchudzałam ...
a w gimnazjum ... to samo
liceum ... kiedy ważyłam 33 kg <3
studia

1 komentarz:

  1. Zgadzam się z tobą że bulimia niszczy wszystko... nienawidzę jej, a ana? ona tylko pomaga, jeśli masz silny umysł i umiesz ją czasem wyłączyć jest idealnym sposobem na życie :3
    Bulimia... koszmar cały czas wraca do mnie myślami , mam ochotę się na żreć jak głupia ale nie mogę.... nie po to siedziałam 2 miesiące w psychiatryku....
    Trzymaj się <3 dasz radę!

    OdpowiedzUsuń