Ostrożnie stawiam kroki, już nie jestem taka naiwna. Nie wierzę nawet sobie, przecież tyle razy zawiodłam. Porządkuję wszystkie sprawy.Najpierw udałam się do lekarza, powiedziałam prosto z mostu : mam bulimie, nie mogę spać w nocy z powodu palącego przełyku, żadne tabletki nie pomagają, wymiotuję codziennie.
Nie poruszyło go to - a niby dlaczego miało ? Zapisał mi leki, uspokoił, wypisał skierowanie na gastroskopie. Kolejny ciężar z głowy. Dalej, zadzwoniłam do psychologa. Bardzo się bałam, bo tak z dnia na dzień nie dałam znaku życia. Przyjęła mnie ciepło i już czekam na kolejną wizytę.
Zapisałam się na angielski. Tak się tego bałam, a teraz uważam, ze to dobra decyzja. Mam cel opanować angielski techniczny do końca studiów. Jestem tym bardzo podekscytowana.Postanowiłam także pogodzić dość ciężki semestr z pracą i tak oto udzielam korepetycji.
Moim paliwem będą kolejno zrzucane kilogramy i satysfakcja, że coraz lepiej władam angielskim.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz