Jestem zabiegana, dużo nauki, zajęcia dodatkowe, praca. Chcę wszystko pogodzić, wiem że będzie ciężko, ale muszę być silna. Lubię się rozwijać, być aktywna, a nawet zapracowana. Chcę odbudować dawne znajomości, znaleźć czas i chęci dla znajomych. Wszystko powoli wdrażam w życie.
Staram się nie wymiotować. Jem.Nie schudnę, ale chcę być zdrowa.Jem śniadanie, obiad, kolacje, czasem coś słodkiego. Nie jest mi z tym dobrze, jednak tak trzeba. Złapię równowagę i zacznę się odchudzać, już bez bulimii.
Pozornie wszystko zmierza w dobrym kierunku, jednak czuję się źle. Codziennie wstydzę się siebie, zmagam się z ich wzrokiem i udaję, że mnie to nie rusza. A w głębi duszy jest mi bardzo ciężko, mam wrażenie, że ciągle się ze mnie naśmiewają jak to bardzo przytyłam i jak bardzo się zaniedbałam.
Dziękuję za komentarze <3
Ściskam Was
ejejejeje nie musisz jeść wiesz tak w 100% normalnie, znaczy możesz oszukiwać organizm, brać na zajęcie i do pracy w pudełkach warzywa jogurty i płatki, jak sama u mnie widziałaś to nawet nie jest 1000kcl a cały dzień jedzenia, Wtedy zdrowiejesz i chudniesz :3
OdpowiedzUsuńrób jak ci serce dyktuje .powodzenia
OdpowiedzUsuńhttp://thinchudosc.blox.pl/html
Zdrowie powinno być ważniejsze od chudnięcia. Także moim zdaniem dobrze sobie radzisz. Podoba mi się Twój tok myślenia. Pokonanie bulimii chyba jest możliwe - grunt znaleźć stabilizację. Obecnie obrałam podobną walkę, więc Cię rozumiem. Powodzenia, trzymaj się.
OdpowiedzUsuńTo dobrze, że jesz normalnie - staraj sie żeby twoje posiłki były jak najzdrowsze od czasu do czasu tylko jakieś słodycze. Staraj sie planować mniej wiecej posiłki, jedz racjonalnie, zdrowo to bedzie dobrze. Nie przejmuj sie nimi innymi rozu iem cię mysle ze kazda z nas po czesci rozumuje w ten sposob sle musimy przeciez pamietac ze przede wszystkim chcemy byc zdrowe, szczesliwe i szczuple nie dla innych tylko dla siebie. Walcz, powodzenia. :-).
OdpowiedzUsuńhttp://starvingfor4perfection.blogspot.com/