Muszę napisać, Zawaliłam. Znowu w 3 dniu. 50 zł (pożyczone na dentystę ) wylądowało w kiblu.
Ja stoję obok i się przyglądam.Zawiodłam siebie i te kilka osób które we mnie wierzyło. Po raz kolejny.
Jestem zła na siebie. Słaba, słaba, słaba, gruba, głupia, ja chcę żyć ! Szczęście jest dla silnych i wytrwałych ja już taka nie jestem. Gdzie ja jestem? Zgubiłam się.Nienawidzę siebie.
To właśnie błąd. Niech jedna porażka nie przyćmi Twoich starań. Nie zadręczaj się, nie wpadaj w ciąg. Może zbyt wiele od siebie wymagałaś?
OdpowiedzUsuńWidzisz, ja już wypracowałam wiele nawyków. Dziś zjadłam dużo sałatkę, jabłko, 3 krokiety i wieczorem jeszcze aż trzy miseczki sałatki i kilka krakersów chlebowych pełnoziarnistych (aż za 274 kalorie tych krakersów). Nie jestem zadowolona, że tyle zjadłam. Jestem wypchana od tych warzyw. Czuję się pełna i owszem, mam niestety wyrzuty sumienia. Ale tak dużo wypracowałam już, jestem w stanie osiągać jeszcze więcej. Gdybym powiedziała sobie, że zjebałam i heja dalej do żarcia, to pewnie spotkałby mnie napad wielu tysięcy kalorii, bo domyślam się, że o takim najpewniej piszesz.
Pytanie pierwsze, które zadałam na początku - czy nie za wiele od siebie wymagasz, jest kluczowe. Znam z autopsji takie głębokie napady, jak Twój. Niestety trzeba to przeboleć, że nie da się od razu rzucić na głęboką wodę. Jeśli masz jeść dużo - wybieraj warzywa, owoce. Niekoniecznie tak monotonnie i ultramałokalorycznie - np. sałatki z serem fetą, jeśli lubisz, 3 łyżkami oliwy, do tego jakaś papryka, sałata, pomidory. No nie wiem. Żeby Ci smakowało i żebyś mogła zjeść tego w kryzysowych sytuacjach sporo i żeby nie było trzeba zwracać.
Sama nie wiem, czy potrzebnie się wymądrzam. Chcę Ci tylko powiedzieć, jak ja doprowadziłam się do punktu, w którym jestem. Bardzo mnie smuci to, jak wygląda Twoje życie. Zasługujesz na więcej. Nie mów, że siebie nienawidzisz. To nie Twoja wina, że znalazłaś taki sposób odreagowywania emocji, że pochłonęło Cię to błędne koło. Ale Twoją zasługą będzie wygranie z tym i każde Twoje małe zwycięstwo warte jest tego, żebyś sama siebie za to chwaliła. Ściskam. Niech ta noc nie będzie dla Ciebie chłodna, ślę dużo ciepła. Głowa do góry, bo jakie to szczęście, że jutro też jest dzień!
Zdecydowanie popieram ! Też tak robię, sałatka jest moim obiadem praktycznie co drugi dzień jak nie codziennie. Zdrowo, smacznie i mało kalorycznie :)
Usuńnie poddawaj się , głowa do góry i do dzieła :)
OdpowiedzUsuńhttp://thinchudosc.blox.pl/html
znam to.... tyle pieniędzy w kiblu, to bardzo boli.
OdpowiedzUsuńJa biorę ANDEPIN, nie podoba mi się ten lek bo jak na razie nic nie daje.
Odwiedź dentystę przy naszej kochanej dolegliwości wizyty u nich są bardzo ważne :/
Obwiniając się za każdy nieudany krok, nie osiągniesz tego, czego pragniesz, kochana
OdpowiedzUsuńBędzie lepiej, dasz radę. Może żeby uniknąć takich "napadów" pozwól sobie czasami na jedną czy dwie kostki czekolady czy coś co lubisz. Trzymaj się :*
OdpowiedzUsuńJeśli chcesz mogę Ci wysłać tą dietę którą ja dostałam. Jest ona uniwersalna i nisko kaloryczna (ok 1000kcl dziennie) :)
OdpowiedzUsuń